Bez fundamentalnych reform
W ostatnich dwóch latach w wymiarze sprawiedliwości niewiele się udało. Trzeci rok może być czasem żniw, albo – jeśli ministerialne projekty nadzieją się na prezydenckie weto – czasem rozczarowania i poczucia straconych miesięcy.
Zacznijmy od tego, czemu obydwaj ministrowie sprawiedliwości, Adam Bodnar i Waldemar Żurek, poświęcali najwięcej uwagi, czyli odmienianego przez wszystkie przypadki przywracania praworządności. Zdaniem ekspertów naprawę wymiaru sprawiedliwości i toczącego go problemu związanego z neosędziami należy zacząć od usunięcia przyczyny, czyli „uzdrowienia” Krajowej Rady Sądownictwa.
Pierwsza przygotowana jeszcze przez Adama Bodnara ustawa została zablokowana pospołu przez Andrzeja Dudę i Trybunał Konstytucyjny. Drugi projekt, będący efektem wielomiesięcznej pracy Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądów i Prokuratury, dopiero niedawno trafił do konsultacji społecznych. Wiele wskazuje jednak na to, że ustawa zostanie zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego. Zwłaszcza że z otoczenia głowy państwa dochodzą sygnały, iż prezydent zamierza przygotować własną propozycję legislacyjną w tym zakresie.
Jak przywracano praworządność
Drugi sztandarowy projekt, nad którym przez ostatnie prawie dwa lata pracowała najpierw komisja ustrojowa, a później resort sprawiedliwości, dotyczy stricte tzw. neosędziów. Projekt ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu, ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018-2025 – też dopiero niedawno trafił do konsultacji. I podobnie jak ustawa o KRS,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)