Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Feminatywy, ofiary PRL

03 stycznia 2026 | Plus Minus | Jacek Cieślak
autor zdjęcia: materiały prasowe
źródło: Rzeczpospolita

Wystawa o najstarszych zabytkach języka polskiego to pomysł na pokazanie największych skarbów Biblioteki Narodowej i przypomnienie tego jak używano w dawnej polszczyźnie feminatywów.Rozmowa z Tomaszem Makowskim, Dyrektorem BIblioteki Narodowej

Na prezentowanej w Pałacu Rzeczypospolitej wystawie „Jam posełkini jego. Język i emocje polskiego średniowiecza” mamy zaskakującą sytuację. Można ją porównać do wystawy w MSN-ie „Kwestia kobieca 1550-2025”, która podważa teorię, że kobiety były nieobecne w sztuce. Okazuje się, że były obecne – tylko w XIX wieku wpływowi krytycy wygumkowali je z historii. Czy podobnie było z feminatywami w polskiej tradycji językowej, które przypomina ekspozycja Biblioteki Narodowej?

Feminatywy były obecne w języku polskim od średniowiecznych tekstów do PRL. Dopiero wówczas zaczęły znikać zapewne z powodu przekonania, że forma męska jest poważniejsza i chęci ujednolicenia stylu urzędowego. Wystawa o najstarszych zabytkach języka polskiego to pomysł na pokazanie nie tylko największych skarbów Biblioteki Narodowej, ale też przypomnienie bogactwa języka polskiego w średniowieczu. Również o używaniu w dawnej polszczyźnie feminatywów...

Większość z nas chyba jednak o tym nie pamięta, poza tym wmawia się nam, że to feministyczne wynalazki ostatnich lat.

Tym lepszy okazuje się pomysł, żeby podkreślić już w tytule wystawy „Jam posełkini jego”, czyli cytat z wypowiedzi Maryi w rękopisie z 1444 r. Poza prezentacją dojrzałości literackiego języka polskiego...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13368

Wydanie: 13368

Zamów abonament