Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Razem przeciw Nemezis

03 stycznia 2026 | Plus Minus | Daria Chibner
Ut et estius ium rerum int rectota quisit porestoriti dit ut labo. Itatiberum ex et aut ut as assiminctem erum quiam, sum fuga. Nem
autor zdjęcia: Xxxxxxxxxx
źródło: Rzeczpospolita
Ut et estius ium rerum int rectota quisit porestoriti dit ut labo. Itatiberum ex et aut ut as assiminctem erum quiam, sum fuga. Nem
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita

„Aeon’s End” to propozycja dla tych, którzy nie przepadają za rywalizacją z innymi graczami, za to kochają wspólnie z nimi pokonywać wyzwania stawiane przez grę.

O „Aeon’s End” miałam już okazję pisać przy okazji recenzowania jednej z odsłon tej rozbudowanej serii, czyli „Aeon’s End: Wygnańcy”. Chociaż słowo „rozbudowana” nie oddaje w pełni rozmiaru tego uniwersum. O kolejne pozycje, mniejsze i większe dodatki można się wręcz potknąć. Co ciekawe, nie chodzi wyłącznie o dodawanie w kolejnych pudłach nowych potworów do pokonania bądź bohaterów do grania. Seria rozwija się zarówno fabularnie – wzbogacana o coraz to nowe elementy oraz zwroty akcji, jak i mechanicznie. W tym drugim przypadku, chociaż wciąż jest to kooperacja oparta na tzw. deck-buildingu, dostaliśmy i kampanie (gdzie rozgrywamy serie scenariuszy połączonych wspólną historią), i edycję legacy (w której w pewnym sensie „niszczymy” czy też modyfikujemy elementy gry np. przez umieszczanie na kartach naklejek zmieniających ich zdolności).

Długo można o tym opowiadać, ale dzisiaj wrócę do korzeni i przedstawię pierwsze pudło, czyli po prostu „Aeon’s End”, podstawkę, od której wszystko się zaczęło. Można nawet rzec, że klasykę. Proszę rozsiąść się wygodnie i przeczytać, jaki był początek tego wszystkiego. Tylko proszę uważać, bo jak tam się człowiek z tym wszystkim zapozna, to bardzo łatwo wsiąka i już żyć bez tej serii nie może. A pierwsze...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13368

Wydanie: 13368

Zamów abonament