Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Dbanie o czynnik odstraszający

03 stycznia 2026 | Plus Minus | Sarah Scoles
Działalność Narodowego Laboratorium Lawrence Livermore w Kaliforni, gdzie prowadzone są m. in. prace nad modernizacją amerykańskiej broni jądrowej, wzbudza kontrowersje. Na zdjęciu demonstracja przed siedzibą ośrodka w sierpniu 2017 r.
autor zdjęcia: JUSTIN SULLIVAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP
źródło: Rzeczpospolita
Działalność Narodowego Laboratorium Lawrence Livermore w Kaliforni, gdzie prowadzone są m. in. prace nad modernizacją amerykańskiej broni jądrowej, wzbudza kontrowersje. Na zdjęciu demonstracja przed siedzibą ośrodka w sierpniu 2017 r.
źródło: Rzeczpospolita

Zdaniem krytyków stworzenie nowatorskiej broni może być postrzegane na arenie międzynarodowej jako posunięcie prowokacyjne. W USA natomiast oznacza to potwierdzenie, że zależność od broni jądrowej się nie skończy.

Na południowy wschód od Berkeley, gdzie Bethany Goldblum pomaga wychowywać kolejne pokolenie naukowców jądrowych zainteresowanych polityką, leży miasto, w którym polityka ta jest realizowana w praktyce: Livermore, będące siedzibą Narodowego Laboratorium Lawrence Livermore. Kiedy aktywistka Marylia Kelley przeprowadziła się tam kilkadziesiąt lat temu, miała nadzieję, że będzie to sielankowe miejsce, idealne do wychowywania dziecka. Oczywiście wiedziała, że w mieście znajduje się jakieś rządowe laboratorium. Wiedziała również, że najwyraźniej pracuje tam wielu mieszkańców. Nie zdawała sobie jednak sprawy, przynajmniej na początku, że laboratorium istnieje głównie po to, żeby zajmować się bronią jądrową. Nikt nie rozmawiał o tej pracy, a w lokalnej gazecie – w której zatrudniła się na pół etatu – nikt też o tym nie pisał. Kiedy laboratorium i zewnętrzni komentatorzy mimo wszystko dyskutowali o Livermore, zwykle trzymali się jego prac strawniejszych dla public relations, obejmujących dziś rozmaite zadania: od projektowania czujników satelitarnych po promowanie energii termojądrowej.

– Osiemdziesiąt procent komunikatów prasowych dotyczy mniej więcej dwudziestu procent budżetu – mówi Kelley.

Pozostałe osiemdziesiąt procent budżetu idzie oczywiście na bomby. Livermore różni się charakterem od Los...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13368

Wydanie: 13368

Zamów abonament