Pancerniki Trumpa i baza na Marsie
Startuje budowa floty pancerników im. Donalda Trumpa. Eksperci przecierają oczy ze zdumienia, nie rozumiejąc sensu inwestycji.
Zarówno Biały Dom, jak i Elon Musk na temat kolonii na Czerwonej Planecie niepokojąco milczą. Ale założę się, że jest jakieś sekretne porozumienie Muska z Donaldem Trumpem, że pierwsza baza na Marsie będzie nosiła imię (i nazwisko) aktualnego gospodarza Białego Domu. Zwłaszcza jeśli Musk pozostanie głównym beneficjentem federalnych wydatków na programy kosmiczne. Będzie nazywała się „Donald Trump Space Center on Red Planet I”. Albo jakoś podobnie.
Co prawda do bazy na Marsie wciąż daleko, ale kilka dni temu dowiedzieliśmy się o zdecydowanie bardziej aktualnym, pokojowym planie dla światowych mórz i oceanów. Otóż Stany Zjednoczone zamierzają zbudować flotyllę 20-25 pancerników „klasy Trump”, które będą – według prezydenta – „sto razy potężniejsze od dzisiejszych okrętów” oraz zastąpią „zużytą i zestarzałą” amerykańską flotę. Znamy ich wstępną wizualizację, znamy wyporność (30-40 tys. ton). Na dodatek oczekiwaniem prezydenta jest, by budowa trwała nie dłużej niż dwa i pół roku; pewnie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)