Jeszcze mamy czas
W każdym szanującym się filmie szpiegowskim musi choć raz paść fraza: „zsynchronizujmy zegarki!”. Jeśli nasz czas biegnie równolegle, co do sekundy, to choćbyśmy byli w różnych miejscach, bierzemy udział w tej samej misji.
Jest jak ból. Jeden i drugi pulsują w sobie tylko znanym rytmie, przepływają przez nas w nieznanym kierunku. Obaj niemi, głusi, niewzruszeni. Czas i ból: nade wszystko oznaczają ten prosty i najmniej oczywisty ze wszystkich fakt, że wciąż żyjemy.
Jeszcze mamy czas, a więc trzeba się spieszyć. Nie można dłużej czekać, z niczym. Trzeba wystawiać się na ciosy, odnosić rany – wcześniej czy później czas wszystko zabliźni. Wykonywać gesty, które z czasem dopiero nabiorą znaczenia. Obumrą w nim, zakiełkują, wydadzą owoce. Stawiać kropki na końcu zdań, wbrew ich rażącej niedoskonałości. Umieszczać daty na końcu tekstów, w rogu obrazów, na lewej stronie szytych własnoręcznie ubrań. Oddawać je czasowi pod opiekę. Data jest jak postscriptum,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)