Najmocniejsze zdania, które padły w trakcie Forum
Na alpejskiej scenie, która zwykle służy do prezentowania wielkich trendów i przyjaznego dla kamer konsensu, co jakiś czas przebijają się zdania krótkie, mocne, często niewygodne. Właśnie one – wyjęte z paneli i przemówień – stają się później markerami epoki.
Nie zawsze są to słowa przywódców państw czy szefów koncernów. Owszem, w Davos przemawiali w ostatnich latach Donald Trump („Polityka America First nie oznacza Ameryki w izolacji”, 2018), Władimir Putin („Banki inwestycyjne, duma Wall Street, praktycznie przestały istnieć”, 2009), a nawet – w liście do uczestników Forum – papież Franciszek („Postęp technologiczny, który nie poprawia życia wszystkich ludzi, a zamiast tego pogłębia nierówności i konflikty, nie może być nazywany prawdziwym postępem”, 2025). Ale równie często to nie głowy państw, lecz aktywiści, badacze czy przedsiębiorcy spoza ścisłego establishmentu wypowiadali zdania, które później obiegały świat – bo to one przerywały rytuał grzeczności i wprowadzały do Davos ton sprzeciwu, niepokoju i autentycznego pytania o przyszłość.
...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
