Pielęgniarki nie wykluczają protestu
Branża jest zbulwersowana propozycjami ministerstwa. Zamiast uporządkować ustawę o najniższych wynagrodzeniach, wracają pomysły, które uderzają w pracowników ochrony zdrowia – mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP.
Jeśli w lutym Ministerstwo Zdrowia nie przedstawi nowej, akceptowalnej przez stronę związkową propozycji zmian w ustawie o najniższych wynagrodzeniach, pielęgniarki mogą wyjść na ulice?
Tak, jak najbardziej nie wykluczamy protestu. Cała branża jest zbulwersowana propozycjami Ministerstwa Zdrowia. Zamiast uporządkować ustawę o najniższych wynagrodzeniach i zostawić ją w kształcie, który daje pracownikom poczucie stabilności, wracają pomysły uderzające bezpośrednio w pracowników ochrony zdrowia. Warunki pracy są bardzo trudne, odpowiedzialność ogromna, stres olbrzymi, a mimo to próbuje się sięgać do kieszeni ludzi, którzy wykonują zawód kluczowy dla bezpieczeństwa pacjentów. I bądźmy szczerzy: młodzi ludzie nie garną się do pracy na naszych stanowiskach. Proponowane zmiany zamiast wzmacniać – osłabiają system ochrony zdrowia.
Co konkretnie w propozycjach resortu tak bardzo zbulwersowało środowisko?
Przede wszystkim złamanie wcześniejszych ustaleń. Naszym warunkiem (strony pracodawców i strony związkowej – red.) przystąpienia do rozmów o ustawie o najniższym wynagrodzeniu było uregulowanie w pierwszej kolejności kontraktów. Po spotkaniu w Naczelnej Radzie Lekarskiej minister Katarzyna Kęcka z tego się wycofała. Jako Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych wydaliśmy komunikat, w którym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)