Prawo autorskie w prokuraturze się nie przyjęło
Dwa lata pozbawienia wolności grożą za rozpowszechnianie cudzego utworu bez uprawnień, np. wrzucenie go do internetu. A mimo to prawnicy robią to nagminnie, od prokuratorów, przez adwokatów, po sędziów SN. Ostatnio szef związku zawodowego prokuratorów.
– Wszystko powinno być za darmo/Książki, teatr i płyty – śpiewał w utworze „I can’t get no gratisfaction” Krzysztof Grabaż Grabowski. I choć wokalista Strachów na Lachy doszedł do wniosku, że „tu każdy słabość ma mentalną” na podstawie oczekiwań odbiorców dóbr kultury, to ciekawy jestem jak by skomentował sytuację, w której z takiego założenia wychodzą również ci, którzy mają stać na straży prawa.
Jako że nie potrafię pisać tekstów rockowych piosenek, nie mówiąc o ich śpiewaniu, przytoczę państwu anegdotę. W piątkowym wydaniu „Rzeczpospolitej” ukazał się mój tekst pt. „Prokurator na dyżurze pod telefonem będzie zbyt drogi.”. Tekst, jak tekst, ale wypowiada się w nim m.in. Jacek Skała, szef Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. Niestety publikacja jest za paywallem co oznacza, że...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)