Opóźnienia w SAFE. Będzie więcej czasu dla polskiego przemysłu?
Przedstawiciele polskiego rządu rozmawiają z innymi krajami o zmianie rozporządzenia unijnego w sprawie SAFE – dowiedziała się „Rz”. Chodzi o wydłużenie czasu, w którym można by zawierać umowy w rodzimej zbrojeniówce.
43,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł. Tyle środków rząd Polski chce pożyczyć na cele obronne, głównie na zakup uzbrojenia, z unijnego instrumentu SAFE. By uruchomić te pieniądze, państwo polskie musi podpisać z Komisją Europejską dwie umowy: pożyczkową i operacyjną.
Pierwotnie przedstawiciele rządu i Komisji zapowiadali, że powinniśmy je podpisać w połowie marca. Jednak to się nie udało. Pod koniec marca jeden z rzeczników KE, Thomas Regnier, w rozmowie z Polską Agencją Prasową zapowiedział, że umowy powinny zostać podpisane w drugim lub trzecim tygodniu kwietnia. Tego terminu również nie udało się dotrzymać. Obecnie nie jest przesądzone, czy uda się to zrobić jeszcze w kwietniu. Naturalnie to oznacza, że zapowiadane na kwiecień zaliczki, nie zostaną przesłane.
– Jesteśmy na finale negocjacji z KE. Najważniejsze, by Polska dobrze wykorzystała wszystkie środki. Pracujemy z Agencją Uzbrojenia 24 godziny na dobę – odpowiada na pytania „Rz” Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy.
Warto zwrócić uwagę, że to opóźnienie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
