Kosmiczna szansa Polski. Centrum ESA nad Wisłą
Sektor space-tech może stać się nowym motorem napędowym gospodarki. Branża mocno liczy na lokalizację ośrodka Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w naszym kraju.
Polska robi kolejny krok na drodze do utworzenia krajowego centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Zespół międzyresortowy, powołany w marcu przez premiera, pracuje nad określeniem kluczowych parametrów i wyłonieniem optymalnej lokalizacji dla tej inwestycji. Zarys polskiej propozycji oraz wskazanie konkretnego miejsca dla centrum ESA muszą być gotowe do początku czerwca. Jedno jest pewne – to będzie „kosmiczny kop” dla branży space-tech w naszym kraju.
Wyścig o lokalizację
Formalne podwaliny pod ten projekt położyło porozumienie podpisane z ESA w listopadzie ub. r. Kolejny krok to czerwcowe posiedzenie rady ministerialnej państw członkowskich Agencji. To na nim zapadnie ostateczna decyzja o lokalizacji i formalne zatwierdzenie polskiego centrum ESA. Polskie samorządy ostro zabiegają o zdobycie tej inwestycji (w gronie kandydatów wymienia się Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię, Wrocław, Kraków, Łódź, a także Gdańsk i cały obszar metropolitalny Trójmiasta). Sławosz Uznański-Wiśniewski, polski astronauta projektowy ESA, twierdzi jednak, że dokładny adres na mapie Polski pozostaje kwestią drugorzędną, bo sam fakt powstania takiego ośrodka nad Wisłą jest dla naszego kraju ogromnym krokiem naprzód.
Andrzej Domański, minister finansów, tłumaczy nam, że decyzja ESA o budowaniu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
