Ormuz zamknięty, ale inwestorzy mniej się przejmują
Po tym jak Iran zaczął znów atakować żeglugę cywilną, cena ropy skoczyła, ale nie wróciła nawet na poziom z czwartku. Nastroje na giełdach się popsuły, ale były dalekie od wyprzedaży.
Ropa gatunku WTI drożała w poniedziałek rano o około 5 proc. Jej cena wynosiła wówczas około 88 dol. za baryłkę. Cena ropy gatunku WTI sięgała natomiast 95 dol. za baryłkę. Mimo tego skoku, ropa była wciąż tańsza niż choćby w połowie zeszłego tygodnia. Do jej dużej przeceny, wynoszącej ok. 10 proc., doszło w piątek, po tym, jak irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi ogłosił, że cieśnina Ormuz jest otwarta dla żeglugi.
W sobotę jednak dwa statki próbujące przepłynąć ją zostały zaatakowane przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Władze Iranu ogłosiły, że cieśnina została zamknięta, bo Amerykanie nie znieśli swojej blokady irańskich portów. W niedzielę Marynarka Wojenna USA ostrzelała natomiast i zajęła płynący pod irańską banderą kontenerowiec Touska. Władze Iranu ogłosiły więc, że nie wyślą swojej delegacji do Islamabadu na kolejną rundę rozmów rozejmowych.
O ile w piątek na giełdach zapanowała radość i doszło do solidnych zwyżek, to w poniedziałek nastroje się pogorszyły, ale były dalekie od paniki. Większość...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)