Jak ograniczyć ryzyko blackoutów, takich jak ten sprzed roku w Hiszpanii
Europa nie potrzebuje mniej OZE. Potrzebuje poważnej strategii elektroenergetycznej. Dziś energetyka jądrowa jest jedyną skalowalną opcją, która jednocześnie zapewnia odporność, dekarbonizację i strategiczną autonomię.
Rok temu, gdy Hiszpania obudziła się 28 kwietnia 2025 r., nikt nie spodziewał się, że przed południem kraj stanie w obliczu niemal całkowitego załamania swojego systemu elektroenergetycznego. W jednej chwili sieć przestała działać, a codzienne życie popadło w chaos.
Sterowanie ruchem ulicznym zamarło. Komunikacja miejska stanęła. Madryt uległ całkowitemu paraliżowi — nie działały światła na skrzyżowaniach, co wywołało gigantyczne korki. Zablokowany został dostęp do kont bankowych. Produkcja przemysłowa zatrzymała się. Tamtego dnia Hiszpania przypomniała sobie podstawową prawdę: elektryczność to nie jest zwykła usługa. To system operacyjny współczesnego życia.
Co się stało
Zanim przejdziemy do samego blackoutu, warto odnotować jedną ważną kwestię: sieć wykazywała oznaki przeciążenia już na kilka dni przed zdarzeniem. 22 kwietnia usterka przeciążeniowa wyzwoliła systemy ochronne w podstacjach między Chamartin a Pajares, przerywając ruch kolejowy na stacji Madrid–Chamartín na dwie godziny. 24 kwietnia Repsol, hiszpański gigant naftowy, poinformował o poważnej awarii zasilania, która wymusiła zatrzymanie jego rafinerii w Kartagenie. Pomimo tych sygnałów ostrzegawczych nie podjęto żadnych nadzwyczajnych działań prewencyjnych.
W dniu blackoutu system elektroenergetyczny działał przy wyjątkowo niskim poziomie generacji...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)