Czytelniczy renesans czy zgnilizna mózgu
Nie zdziwcie się, jeśli analfabeta pochwali się w mediach społecznościowych 300 książkami, z jakimi się zapoznał w ciągu roku. Za danymi o rozkwicie czytelnictwa kryje się przerażająca rzeczywistość.
null
Czy jesteśmy świadkami renesansu czytelnictwa? Liczby zdają się na to wskazywać: Polacy czytają więcej niż kilka lat temu, a widok bogatego księgozbioru niezmiennie stanowi dla nas sygnał o kulturalnym obyciu domowników. Szczególnie cieszyć mogłoby zaś coraz częstsze sięganie młodych po książki. Niemniej, jeśli przyjrzeć się dokładniej wzbudzającym tyle emocji danym – a przede wszystkim: jeśli spojrzeć poza nie i zacząć zadawać pytania – łatwo można dojrzeć zupełnie inny obraz. Zamiast jakościowych lektur czytywanych wieczorami w fotelu ujrzymy świat trajkoczących na przyspieszeniu audiobooków i seksu rodem z filmów pornograficznych, a wszystko w aurze „książkarowości” i kolorowych zakreślaczy.
Sadystka na czele
Renesans czytelnictwa, ogłoszony z okładki jednego z ostatnich numerów „Tygodnika Powszechnego”, jest szczególnie interesujący w kontekście osób młodych, między 15. a 24. rokiem życia. Z raportu Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2024 r. w grupie tej aż 78,3 proc. osób przeczytało lub odsłuchało co najmniej jedną książkę, a 27,6 proc. uważało czytanie i bywanie w bibliotece za cechę człowieka kulturalnego (to więcej niż w pozostałych grupach wiekowych). Niemal co druga osoba wskazywała przy tym na wybór literatury pięknej, która królowała wśród kobiet w każdej kategorii wiekowej (54,5 proc. w stosunku...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
