Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Ostatnia szansa Putina

30 maja 2026 | Plus Minus | Marcin Łuniewski
Premier Armenii Nikol Paszynian nigdy nie nawoływał do zerwania z Moskwą, ale otwarcie mówi o potrzebie bardziej uczciwych relacji. Na Kremlu patrzą na to z podejrzliwością. W środę, 1 kwietnia, podczas wizyty Paszyniana w Moskwie Władimir Putin publicznie stwierdził, że Armenia musi wybrać między UE a Rosją
autor zdjęcia: Pavel Bednyakov / POOL / AFP
źródło: Rzeczpospolita
Premier Armenii Nikol Paszynian nigdy nie nawoływał do zerwania z Moskwą, ale otwarcie mówi o potrzebie bardziej uczciwych relacji. Na Kremlu patrzą na to z podejrzliwością. W środę, 1 kwietnia, podczas wizyty Paszyniana w Moskwie Władimir Putin publicznie stwierdził, że Armenia musi wybrać między UE a Rosją

Po Mołdawii i Węgrzech Armenia stała się miejscem kolejnej ideologicznej bitwy między Unią Europejską a Rosją. Kreml liczy na to, że poprzez ingerencję w czerwcowe wybory zatrzyma albo chociaż spowolni dojście Erywania do politycznej niezależności.

Po wyjątkowo skromnej paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa, 9 maja Władimir Putin wystąpił na Kremlu na konferencji prasowej. Wśród kilku wcześniej wybranych pytań jedno dotyczyło relacji armeńsko–rosyjskich. Putin stwierdził, że plany przystąpienia Erywania do UE „wymagają szczególnego rozważenia”. Następnie zapowiedział, że Moskwa będzie wspierała „wszystko, co przyniesie korzyści narodowi ormiańskiemu”. Natychmiast jednak dodał, że należy „pamiętać o pewnych okolicznościach”. Tymi według Putina są obroty handlowe z Rosją na poziomie 7 mld dol. oraz korzyści, jakie Armenia odnosi z członkostwa w Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. Z tego powodu, jego zdaniem, Erywań powinien w tej sprawie przeprowadzić referendum. – Wyciągniemy wnioski i przeprowadzimy łagodny, inteligentny i korzystny dla obu stron rozwód – zapewnił rosyjski dyktator.

Po tym oświadczeniu przyszedł czas na groźbę. – Obecnie doświadczamy tego, co dzieje się na Ukrainie. A jak to wszystko się zaczęło? Od próby przystąpienia do UE – zauważył. To wystąpienie wpisuje się w przybierającą na sile rosyjską kampanię straszenia i wpływania na Ormian przed, być może, najważniejszymi wyborami w historii ich kraju.

Tektoniczne zmiany

Teoretycznie 7 czerwca mieszkańcy Armenii po prostu zdecydują, czy dać premierowi Nikolowi Paszynianowi i jego partii Kontrakt Obywatelski mandat do rządzenia na kolejną kadencję. W praktyce jednak...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13491

Wydanie: 13491

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij