Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Polska – Ukraina. Skrucha i przebaczenie

29 sierpnia 2026 | Plus Minus | Jacek Borkowicz
Choć jeszcze nie obeschła krew po rzeziach, 21 maja 1945 r. w Rudzie Różanieckiej przedstawiciele zamojskiej AK zawierają z delegatami UPA porozumienie przeciw wspólnemu wrogowi: Sowietom i ich komunistycznym podwładnym. Inżynierami porozumienia są szef Inspektoratu Zamojskiego AK, kpt Marian Gołębiewski „Ster” (na zdjęciu w środku, w białym płaszczu) i sierżant UPA (niebawem major) Jewhen Sztendera „Pryrwa”, nieobecny na spotkaniu, ale z dala pociągający za sznurki
autor zdjęcia: IPN
źródło: Rzeczpospolita
Choć jeszcze nie obeschła krew po rzeziach, 21 maja 1945 r. w Rudzie Różanieckiej przedstawiciele zamojskiej AK zawierają z delegatami UPA porozumienie przeciw wspólnemu wrogowi: Sowietom i ich komunistycznym podwładnym. Inżynierami porozumienia są szef Inspektoratu Zamojskiego AK, kpt Marian Gołębiewski „Ster” (na zdjęciu w środku, w białym płaszczu) i sierżant UPA (niebawem major) Jewhen Sztendera „Pryrwa”, nieobecny na spotkaniu, ale z dala pociągający za sznurki

Są narody, które przelały wzajemnie zbyt dużo krwi, aby można było uczciwie te krzywdy bilansować. Porównywanie liczb zabitych nigdy nie doprowadziło do pojednania – i tym razem też nas nie doprowadzi. Trzeba zająć się leczeniem samego bólu, a na to receptą jest zawsze jedno i to samo lekarstwo.

Ta fotografia nie pozostawia obojętnym. W wiejskim ogródku, na tle krzywego płotu i drewnianej wygódki, zasiedli naprzeciw siebie oficerowie dwóch wrogich armii. Oddzielają ich blaty prymitywnych biurek, ściągniętych tu naprędce z jakiegoś urzędu gminy, ale to, co dzieli ich najbardziej, widoczne jest na ich twarzach. A one są tragiczne. Tak, tragiczne, brak mi lepszego, odartego z patosu określenia. Jednych i drugich dzieli potok rozlanej krwi, także tej niewinnej, bo krwi kobiet, dzieci i starców. Tu nie ma dobrych i złych. Wyście to zrobili nam, my – wam. Nie będzie bruderszaftów.

A przecież dobrze rozumiemy, że nie ma innej drogi niż rozmowa. Właśnie teraz, po tylu straconych, zamordowanych okazjach. Doszliśmy do krawędzi, za którą jest tylko przepaść. Jedni i drudzy spojrzeliśmy w jej głąb – i postanowiliśmy się odwrócić.

Broń nie powinna wyprzedzać myśli

21 maja 1945 r. w małej, nieistniejącej dziś wiosce na południowym skraju Puszczy Solskiej, wówczas etnicznym pograniczu polsko-ukraińskim, przedstawiciele zamojskiej Armii Krajowej – formalnie rozwiązanej, lecz nadal walczącej – spotkali się z delegatami Ukraińskiej Armii Powstańczej, UPA. Porozumienie tam zawarte skierowane było przeciw wspólnemu wrogowi: Sowietom i ich komunistycznym podwładnym. Na Zamojszczyźnie nie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13567

Wydanie: 13567

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij