Prawica Unii nie wywróci. Nie ma w tym interesu
W grze o europejskie pieniądze i wpływy durne miny i gesty będą miały dużo mniejsze znaczenie, niż siła przebicia i polityczna aktywność.
Jędrzej Bielecki pisze w „Rzeczpospolitej”, że w przyszłorocznych wyborach we Francji może wziąć udział rekordowa liczba 24 kandydatów. Wielu jeszcze nie znamy, o wielu nic nie wiemy, ale pewne jest jedno – największe szanse ma Marine Le Pen, liderka skrajnej prawicy. W opinii wielu ekspertów Le Pen jest na prostej drodze do sukcesu, a jej szanse zwiększa choćby to, że przeciwnikiem może być trockista Jean-Luc Mélenchon. Gdyby w drugiej turze kandydatka Zjednoczenia Narodowego konkurowała z nim, zdobyłaby dwie trzecie głosów i rozbiła bank.
O czym to świadczy? O skrajnej polaryzacji wyborców we Francji. O tym, że nadzieja na normalizację, którą obiecywało polityczne centrum, umarła, a społeczeństwo oczekuje skrajnych rozwiązań. Czy to śmierć wolnościowej demokracji? Nie sądzę, raczej zakręt, wiraż, przez który musimy przejść, by wypracować jakąś nową formułę demokratycznej Europy.
A ta wyraźnie skręca w prawo. W Hiszpanii też coraz bliżej do rządów prawicy. Umiarkowanie prawicowa Partia Ludowa (PP) prawdopodobnie straci niewielką część mandatów, ale zyska skrajny VOX. Powyborczy sojusz obu partii jest bardziej niż...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)