Mundur, różaniec, słowiańska swastyka
Wyłapują nielegalnych imigrantów na granicy, patrolują stołeczny Dworzec Centralny, ochraniają wiece i Grzegorza Brauna. W Polsce coraz większą popularnością cieszą się organizacje paramilitarne. Problem w tym, że niektóre odwołują się do skrajnej ideologii i symboliki.
Unijny pakt migracyjny wszedł w życie 12 czerwca. I choć Polska została zwolniona z mechanizmu obowiązkowej relokacji migrantów, organizacja Bronimy Polskiej Granicy postanowiła ruszyć do działania. „Wszedł pakt migracyjny. Zacznijmy patrolować nasze ulice!” – zaapelowała w mediach społecznościowych, załączając zdjęcia mężczyzn w zielonych bluzach wyglądających jak mundury, z biało-czerwonymi naszywkami na ramionach i w ciężkich różańcach na szyi, prawdopodobnie wykonanych z linek spadochronowych, tzw. paracordu.
Kilka dni później działacze Bronimy Polskiej Granicy wrzucili filmik dowodzący, że patrolują Warszawę. Widać na nim osoby w zielonych ubiorach, które wyskakują z furgonetki w centrum stolicy i ruszają na Dworzec Centralny, by legitymować ludzi o ciemnej karnacji. Sprawa zrobiła się głośna w mediach, jednak to był tylko początek informacji o wzmożonej działalności organizacji, które można określić mianem paramilitarnych.
„Ulicami Lublina spaceruje Narodowa Straż Kamracka. Tylko jakoś nie czuję się bezpieczniej” – napisała pod koniec czerwca dziennikarka Radia Nowy Świat Klaudia Kowalczyk, zamieszczając zdjęcia osób w czarnych mundurach, tym razem bardziej przypominających policyjne, z napisami na plecach stylizowanymi tak, że w nazwie „Polska Narodowa Straż Kamracka” największy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

