Trudny los gubernatora Teksasu
Trudny los gubernatora Teksasu
RYS. ANDRZEJ JACYSZYN
Chcę wrócić do sprawy, która wydaje się już zamknięta i skończona. A przy tym skończona w sposób tak ostateczny, że nic nie zdoła tego zmienić. A jednak... Jestem przekonany, że zostanie ona z nami długo.
Chodzi o sprawę Karli Faye Tucker, trzydziestoośmioletniej kobiety skazanej na śmierć w Teksasie, której egzekucja nastąpiła na początku lutego.
Muszę zacząć od określenia własnego stanowiska w tym zawiłym, przerażającym problemie prawnym i moralnym, jakim jest kara śmierci. Takie sprawy zdarzają się czasem w życiu: tak skomplikowane, że nie można w nich dojść do ostatecznych, wyjaśniających wszystkie wątpliwości, wniosków. Tak jest i nie ma na to rady. Nie wierzę tym, którzy twierdzą, że na pewno wiedzą, jak to być powinno.
Każdy musi więc zważyć wszystkie znane mu argumenty, a potem zająć stanowisko, które jest bliższe zasadom, jakie - jego osobistym zdaniem - powinny zapanować na świecie. I wtedy...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
