Ratunek w prywatyzacji
HUTNICTWO
Największym wrogiem jest czas
Ratunek w prywatyzacji
-- W hutnictwie zrobiono znacznie więcej niż w innych branżach, ale o wiele z a mało, by spać spokojnie. Można było z robić dużo więcej -- stwierdził wczoraj w Katowicach minister skarbu Emil Wąsacz. Jego zdaniem, hutnictwu brakuje pieniędzy i czasu, a prywatyzacja jest jedynym sposobem sprostania bliskiej konkurencji.
Za najbardziej niepokojące zjawisko szefowie firm hutniczych uważają szybki wzrost importu wyrobów stalowych. W 1997 roku zagranica pokrywała ok. 20 proc. krajowego zapotrzebowania na te wyroby, w tym roku ich udział zbliża się do 30 proc. Sprowadzana stal w większości (60...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)