Tajemniczy święty ze wschodu
Ikony z przełomu XIX-XX w. są po 600-1500 zł, a za bardzo rzadkie płaci się 5 tys. zł
Tajemniczy święty ze wschodu
Przyznaję, że kiedy jeden ze znajomych zaczął kupować ikony, zdziwiło mnie to. Potem zobaczyłam w jego domu rząd ikon na specjalnej półce, a u kogoś innego po prostu zawieszone na jednej ze ścian. Byłam oczarowana.
W kościele obrządku wschodniego budowano ikonostasy, przegrody ołtarzowe oddzielające wiernych od tajemnicy. Kontemplacja malarstwa miała otworzyć dusze wiernych na tajemnicę. Niezależnie od ikonostasów malowano ikony pojedyncze, domowe, a także podróżne. Różne były szkoły - od znanych, jak moskiewska czy kijowska, po głęboko prowincjonalne, których twórczość można porównać z malarstwem naiwnym.
Płatki złota, srebrne koszulki
We wczesnym okresie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
