Balet z gazociągiem
Balet z gazociągiem
Układy choreograficzne rażą monotonią i banalnością
JULIUSZ MULTARZYŃSKI
Pierwszą premierę nowego sezonu w Operze Narodowej należałoby właściwie pominąć milczeniem, by jak najszybciej popadła w niepamięć. Na uwagę zasługuje bowiem jedynie fakt, iż została ona sfinansowana przez prywatnego sponsora.
Spektakl nazywa się "Fortepianissimo" i ma uświetnić Rok Chopinowski. Biedny jednak nasz kompozytor, skoro tak go potraktowano na narodowej scenie. W prawie dwugodzinnym widowisku baletowym do jego utworów fortepianowych nie ma właściwie niczego, a już z pewnością najmniej w nim tańca....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
