Głuchy by usłyszał, ślepy zobaczył
213 lat po śmierci Elimelecha chasydzi obcowali ze swym cadykiem
Głuchy by usłyszał, ślepy zobaczył
Żydzi z Izraela, Ameryki, Francji, Węgier, Bałkanów modlili się i radowali na sposób chasydzki w poniedziałkową noc u grobu leżajskiego cadyka Elimelecha
FOT. JACEK RUDZKI
ZBIGNIEW LENTOWICZ
Kilka tysięcy pobożnych żydów z Izraela, Ameryki, Francji, Węgier, Bałkanów modliło się i radowało na sposób chasydzki w poniedziałkową noc u grobu leżajskiego cadyka Elimelecha. W ohelu (grobowcu) bielejącym na wyniesieniu odtworzonego po wojnie na skraju Leżajska żydowskiego cmentarza - kirkutu, pielgrzymi złożyli swoje "kwitełe", spisane na karteczkach prośby, zapłonęły lampki.
Chasydzi wierzą, że dobry reb Elimelech (1717 - 1787), najsprawiedliwszy z ludzi, uzdrawiający chorych, dzielący się z biednymi ostatnim...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
