Nadmiar czy brak wyobraźni
Spór o dyskotekę w pobliżu Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży
Nadmiar czy brak wyobraźni
JERZY SADECKI
W tym mieście nie ma mowy o lokalności. W każdej chwili lokalna decyzja może mieć wydźwięk mocniejszy niż głos parlamentu. Lokalny konflikt nagle zamieni się w problem międzynarodowy. Trafi do światowych mediów zwielokrotnionym echem lub w karykaturze. Oświęcim już o tym wie. Ale czasem chce zapomnieć.
- U nas afery pojawiają się nieoczekiwanie. Tak było zarówno z budową supermarketu w pobliżu obozu, jak i z krzyżami na żwirowisku. Przy podejmowaniu pierwszych decyzji nic nie wskazywało, że wokół nich powstanie tyle zamieszania i dojdzie do międzynarodowej afery niespotykanych rozmiarów - wyznaje prezydent Oświęcimia Józef Krawczyk. Podobny mechanizm pojawił się znowu, gdy okazało się, że w sąsiedztwie Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży ma powstać dyskoteka.
Na pomysł urządzenia w Oświęcimiu nowoczesnej, eleganckiej dyskoteki pod nazwą Coloseum wpadli dwaj właściciele spółki Art- -Mix. Znaleźli doskonałą lokalizację: niezby daleko od centrum miasta, w pobliżu dużych osiedli mieszkaniowych, teren ogrodzony dwuipółmetrowym murem, z miejscem do urządzenia dużego parkingu. Wynajęli tam sporą halę po garbarni należącej kiedyś do zakładów obuwniczych Chełmek, kilka lat temu sprzedanej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)