Najpierw kupi, potem sprzeda
Agencja Rozwoju Przemysłu (nie) uratuje Cemi
Najpierw kupi, potem sprzeda
A gencja Rozwoju Przemysłu wkrótce nabędzie upadłą fabrykę półprzewodników Cemi. Chce za nią zapłacić 40 mld zł.
Oferta ARP w przeciwieństwie do pozostałych mówiła o utrzymaniu dotychczasowej produkcji. Zdaniem syndyka była najkorzystniejsza.
Wiadomo jednak, że przeważyła tu opinia o rganu założycielskiego, czyli ministra przemysłu, któremu zależało na uratowaniu Cemi.
Syndyk odrzucił od razu dwie oferty zagranicznych inwestorów, którzy chcieli kupić pusty obiekt po Cemi w Warszawie przy ul. Domaniewskiej. Syndyk twierdził, że może go sprzedać z maszynami, które są według niego warte kilkanaście miliardów złotych. Obaj i nwestorzy chcieli wybudować tu nowoczesne centra handlowo-biurowe. Niemiecki biznesmen Rudolf Walter za...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)