Sąd: nie można ustalić, kto strzelał; Zbrodnia bez kary
Sąd: nie można ustalić, kto strzelał
Okrzykami protestu zareagowali na wyrok przedstawiciele górniczej "Solidarności". Uniewinnieni zomowcy, wśród nich Maciej Sz. (zdjęcie obok), po wysłuchaniu werdyktu szybko opuścili sąd.
FOT. RAFAŁ KLIMKIEWICZ
Kmentarze po wyroku Komentarz Jana Skórzyńskiego
Zomowcy oskarżeni w procesie o pacyfikację kopalń "Wujek" i "Manifest Lipcowy" zostali we wtorek przez Sąd Okręgowy w Katowicach uniewinnieni, a wobec części z nich postępowanie umorzono. Jeden z ławników nie zgodził się z wyrokiem i złożył zdanie odrębne. Po ogłoszeniu orzeczenia przedstawiciele górniczej "Solidarności" wołali: - Hańba! Skandal! Wznosili dłonie ze znakiem V, odśpiewali hymn. Sędzia Aleksandra Rotkiel, przewodnicząca składu orzekającego, nakazała publiczności opuścić salę.
- Sąd wnikliwie i z dużą ostrożnością dokonywał oceny zdarzeń i zeznań świadków. Obszerny materiał dowodowy nie pozwala na określenie winy. Obowiązkiem sądu jest oparcie się na oczywistych faktach - uzasadniała sędzia Rotkiel.
Sąd nie znalazł dowodów winy ani wobec Mariana O., zastępcy komendanta wojewódzkiego Komendy MO, ani Romualda C., dowódcy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



