Apokalipsa z palca wyssana
Apokalipsa z palca wyssana
Z wielkim zdumieniem przeczytałem artykuł Macieja Łętowskiego "Idąc do Europy, idźmy ze słabymi" ("Rzeczpospolita", 16.01.2003 r.). Oto jak opisuje on Polskę po uzyskaniu członkostwa w Unii Europejskiej:
"... pierwsze miesiące i lata po wejściu do Unii przyniosą szok podobny do tego, jaki towarzyszył transformacji ustrojowej z lat 1989 - 1990 ... inwestycje (zagraniczne, które napłyną po akcesji - W.K.) poprawią sytuację na rynku pracy nie wcześniej niż pod koniec dekady... zanim nastąpi poprawa, na bezrobocie pójdzie kolejne kilka milionów Polaków, bo taka będzie oczywista konsekwencja konkurencji polskiej mrówki z unijnym słoniem. Ponadto modernizacja polskiej wsi ujawni ukryte na niej bezrobocie. I wypchnie na rynek pozarolniczej pracy miliony ludzi. Dostosowanie Polski do unijnych reguł zmusi również rząd do zaniechania jawnej bądź ukrytej pomocy dla wielu przedsiębiorstw. Zapowiedź likwidacji kopalń i odejścia z górnictwa 35 tysięcy ludzi oraz zapowiedź likwidacji hut i odejścia z hutnictwa 10 tysięcy ludzi to tylko wierzchołek góry lodowej... Unijne sieci fryzjerskie wypchną z polskiego rynku małe salony, jak sieci drugstorów wypychają z rynku rodzimych aptekarzy... (w trudnościach) znajdą się setki tysięcy gospodarstw produkujących na rynek, które nie uzyskały...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)