Skoro było o psach, to teraz o balecie
Skoro było o psach, to teraz o balecie
Przez Teatr Polskiego Radia przewija się miesięcznie ponad 200 aktorów, na zdjęciu nagranie słuchowiska
FOT. RAFAŁ GUZ
KRZYSZTOF FEUSETTE
Za radiem publicznym przemawia wszystko: wiedza i doświadczenie dziennikarzy, bogate archiwa, społeczne pieniądze na pełnienie kulturalnej misji. RMF FM i Radio Zet nie mają na nią ani czasu, ani ochoty.
Wprawdzie w ich dokumenty koncesyjne wpisano obowiązek nadawania audycji literackich, ale obie stacje traktują go z przymrużeniem oka. Pojęcie "formy udramatyzowane" jak ulał pasuje przecież do skeczy.
Ustawa o radiofonii i telewizji zobowiązuje stacje publiczne do realizacji audycji kulturalnych. Sytuacja Jedynki jest najlepsza, bo większość jej słuchaczy to ludzie starsi, którzy cenią tradycję Polskiego Radia, tworzoną przez adaptacje wybitnej literatury, koncerty muzyki poważnej, rozmowy z krytykami sztuki, reportaże. Mimo komercjalizacji mediów publicznych, w Jedynce wszystko to szczęśliwie ocalało, o czym świadczą programy nadane 24 listopada: dyskusja o kondycji polskich bibliotek, dokument o aktorce, która w Będzinie prowadzi dziecięce studio teatralne, fragmenty powieści Siergieja Dowłatowa "Walizka" i Hanny Kowalewskiej "Julita i huśtawki"....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta