Teatr Telewizji tonie w morzu głupoty
Piotr Dejmek, wicedyrektor Jedynki odpowiedzialny za kulturę, argumentuje, że nie ma co pokazywać na antenie. Twórcy uważają, że Jedynka zamierza kosztem wysokiej sztuki ratować swą oglądalność, która spada.
- Nie będziemy wyrabiać stachanowskich norm - mówi Piotr Dejmek. - Od dawna uprzedzałem, że jeżeli nie będzie propozycji ciekawych, a więc i godnych emisji, nie będziemy zapełniać programu kiepskimi pozycjami. Chciałbym podkreślić, że ta decyzja nie ma nic wspólnego...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)


