Bunt tajnych służb, którego nie było
- Natrafiłem na elementy buntu w różnych miejscach - takie słowa Marcinkiewicza zelektryzowały dziennikarzy wczoraj po południu, w czasie konferencji prasowej po pytaniu o planowaną reformę służb. Premier nie chciał nic więcej powiedzieć. - Nie doszło do niczego poważnego - bagatelizował Zbigniew Wassermann, minister koordynator służb specjalnych. - Nie jest mi znany żaden fakt świadczący o tym, że bunt miał miejsce. Moim zdaniem chodzi raczej o niezadowolenie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)