Palce z żalu gryzę...
W przededniu otwarcia 51. Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie tygodnik "Forum" ogłosił za "Niezawisimają Gazietą" felieton Nikołaja Klimontowicza, który odkrywczo oznajmia, że książka staje się na naszych oczach przeżytkiem. Tekstów podobnych (i to nawet identycznie zatytułowanych: "Pożegnanie z Gutenbergiem") od dawna czytam co roku przynajmniej kilkanaście. Pożegnanie Gutenberga nie ma widać końca, jak "pa, pa" w słynnej scenie filmu z Flipem i Flapem. Ogłaszając upadek książki, Klimontowicz nie obwieszcza kresu literatury, zapowiada tylko, że zamiast ją czytać, dzięki "tanim, dostępnym urządzeniom" będziemy jej wszyscy słuchać; drukarnie wkrótce zbankrutują. "Już teraz -...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)