Dzięki poezji jesteśmy braćmi
- W 1958 r. mieszkałem w Paryżu i pisałem "Blaszany bębenek". Kiedy doszedłem do opisu obrony Poczty Polskiej, stwierdziłem, że muszę pojechać do Gdańska, żeby zebrać materiały - mówił w piątek Grass podczas konferencji prasowej. - Był to czas odwilży, właśnie powstała "Policja" Mrożka, której manuskrypt przekazałem mojej wydawczyni. Właśnie wtedy zetknąłem się z twórczością Różewicza. Tadeusza poznałem natomiast w latach 60. - Spotykaliśmy się w Berlinie. Nasza przyjaźń przypadła na trudne czasy. On rzadko mógł wybrać się do Niemiec, ja nie zawsze otrzymywałem wizę do Polski. Pamiętam, że w latach 70. wybraliśmy się na festiwal literacki do Meksyku. Samolot startował z Frankfurtu nad Menem. Nad Atlantykiem...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
