Jarosław Kaczyński przeraża Zachód
Jadwiga Staniszkis, socjolog | Nie mogę znieść, jak Andrzej Duda zaczyna ględzić na stoku narciarskim. Widać, że lubi narty i lubi perorować. Powinien zostać instruktorem narciarskim, a nie prezydentem. Lech Kaczyński nie dość, że sam miał powagę, to jeszcze zgromadził wokół siebie wybitnych ludzi.
"Plus Minus": Prezydent Andrzej Duda postanowił wznowić seminaria w Lucieniu organizowane przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Warto to robić?
Jadwiga Staniszkis, socjolog: Uczestniczyłam w kilku spotkaniach w Lucieniu organizowanych za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego i wiem, że kilka dni temu odbyło się spotkanie w sprawie ponownej inauguracji tych seminariów. Takie bardziej oficjalne niż merytoryczne. Zostałam na nie zaproszona, ale nie pojechałam. Nie mam czasu na takie oficjalne spotkania.
Ale może zechce pani uczestniczyć w merytorycznych dyskusjach, które pewnie w przyszłości będą się odbywały?
Nie sądzę. Jestem bardzo rozczarowana prezydenturą Andrzeja Dudy i krytycznie oceniam politykę Jarosława Kaczyńskiego w tej kadencji. Ten gen rewolucyjności, który się u niego ujawnił, i tę bolszewicką chęć pójścia na skróty. W dzisiejszych czasach udział w seminarium w Lucieniu może być traktowany jako wyraz poparcia dla czegoś, z czym ja się absolutnie nie zgadzam.
Jakie były spotkania w Lucieniu za czasów Lecha Kaczyńskiego?
Bardzo sympatyczne. To była taka wielka kolacja. Tam się siedziało przy stole, jadło, rozmawiało. Te spotkania nie miały wyraźnego celu i nie przypominam sobie, by pojawił się na nich choćby jeden elektryzujący pomysł. One po prostu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta