Dom weselny to nie sklep z bułkami
Sala bankietowa nie zaspokaja podstawowych potrzeb mieszkańców w najbliższej okolicy. Pozwalając na jej budowę, wójt naruszył prawo.
Wójt wydał warunki na budowę domu weselnego. Przeciwko tej decyzji zaprotestowali mieszkający w sąsiedztwie. Wnieśli dwa odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku. Ich zdaniem decyzja wójta zawiera błędy.
Wniosek o wydanie warunków podawał mniejszą wielkość sali bankietowej, zaplecza kuchennego oraz liczbę miejsc noclegowych niż wymieniona w decyzji. Sąsiedzi nie chcieli też w pobliżu głośnych imprez...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)