Bogaci Arabowie nas nie zdradzili
Kto popiera plan Kushnera, niech publicznie powie: chcemy sprzedać Jerozolimę Izraelowi – sugeruje Riad Malki, szef palestyńskiej dyplomacji.
Czy wciąż wierzy pan w niepod ległe państwo palestyńskie?
Tak, oczywiście.
Pytam w związku z planem bliskowschodnim Jareda Kushnera, doradcy i zięcia prezydenta USA, który ma być przedstawiony wkrótce. Jest tajny. Ale Kushner sugerował, że nie będzie w nim mowy o państwie palestyńskim.
I dlatego plan się nie powiedzie. Chciałbym Kushnerowi doradzić, by nie ogłaszał planu. Jeśli przedstawi plan, który padnie, to będzie to bardzo niedobre dla niego i jego szefa, prezydenta Trumpa. Będzie miał w życiorysie totalną porażkę. Każdy plan, który nie gwarantuje powstania państwa palestyńskiego w granicach z 1967 i nie przedstawia Jerozolimy jako stolicy państwa palestyńskiego, się nie powiedzie. Od dwóch lat słyszeliśmy obietnice, że plan będzie ogłoszony. Za każdym razem, gdy wyznaczony termin nadchodził, był przekładany. Miał to być plan polityczny, a teraz mówi się o części ekonomicznej. Ale nawet ona okaże się porażką, bo na konferencji w Bahrajnie [25-26 czerwca], gdzie ma być przedstawiona, nie będzie Palestyńczyków. Bez Palestyńczyków nie ma wartości ani legitymacji.
Skąd pan wie, że ostała się tylko część ekonomiczna tego tajnego planu?
Trzeba czytać amerykańskie oświadczenia. Przez dwa i pół roku mówiło się o rozwiązaniu politycznym, teraz tylko o...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta