Atomowa dezinformacja
Jednym z założeń demokracji jest to, że akt wyborczy sumuje rozproszoną mądrość ludu. Jedni ludzie są mądrzejsi, inni mniej, ale w wielu indywidualnych decyzjach wyraża się mądrość zbiorowa. Niestety, w internecie jest dokładnie odwrotnie. Coraz lepiej widać, że to narzędzie, dzięki któremu sumuje się ludzka głupota. Najlepszym tego przykładem jest to, jakie odnosi ona sukcesy dzięki platformom społecznościowym.
Z tego też powodu administracja prezydenta USA poszła ostatnio na wojnę z platformami, a szczególnie z Facebookiem. Największy serwis społecznościowy świata nie może liczyć na taryfę ulgową u Joe Bidena, mimo że zablokował na trwałe jego poprzednika Donalda Trumpa. Administracja obecnego prezydenta uznała, że szerząca się w sieci dezinformacja antyszczepionkowa jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa.
15 lipca naczelny lekarz USA dr Vivek Murthy wystrzelił w platformy społecznościowe z największej z armat. Zaapelował do nich o pilną walkę z antyszczepionkową dezinformacją. – Nie możemy czekać, bo ludzie umierają – mówił. Później rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki zacytowała...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
