Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

W drodze do wrót nadziei

20 listopada 2021 | Plus Minus
źródło: Wikimedia Commons

Jednym z ojców syjonizmu był rabin Samuel Mohylewer, lider organizacji Miłośników Syjonu. Przez większość życia walczył o powrót Żydów do ziemi Izraela.

Młoda Żydówka z miasteczka Głębokie, dziś znajdującego się na północy Białorusi, spodziewała się dziecka. Przyśnił jej się wtedy koszmar o pożodze. Jej ojciec, rabin Jozue Jaffe, uspokajał ją, tłumacząc, że jest to dobry znak – że jej syn „będzie wielkim luminarzem i oświeci oczy swojego ludu". Dwa dni później, 25 kwietnia 1824 r., przyszedł na świat Samuel Mohylewer, który w przyszłości stanie się słynnym rabinem, jednym z głównych architektów syjonizmu religijnego. Rabin Mohylewer – kojarzony przede wszystkim z Białymstokiem – jest patronem niezwykle ważnego dla współczesnego Izraela nurtu syjonizmu o nazwie „Mizrachi" (skrót od Merkaz Ruchani, co oznacza duchowe centrum). Nurt ten pragnął uczynić z Erec Israel duchowe centrum judaizmu.

Przepowiednia dziadka szybko zaczęła się spełniać. Mając zaledwie dziesięć lat, Samuel uchodził w Głębokiem za cudowne dziecko (Illui). To niewielka niespodzianka – ze strony ojca miał krewnych, którzy byli gaonami, najwybitniejszymi mistrzami rabinatu. Pięć lat później ożenił się i – zgodnie z obyczajem – wprowadził się do domu teściów na trzy lata. Następnie rozpoczął studia w sławnej jesziwie (uczelni) w niedalekim Wołożynie. Po wyświęceniu się na rabina wrócił do Głębokiego. Jednak mimo próśb gminy postanowił handlować lnem – jak podaje jego wczesny biograf rabin J.L. Fishman. Niemniej w 1848...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 12121

Wydanie: 12121

Zamów abonament