I ty masz rację
TRZECIA STRONA MEDALU
I ty masz rację
Lubimy uogólnienia. Dom winien. Szkoła winna. Niedawno skończył się proces dwóch morderców-nastolatków. Poszło o zakład: zabiją czy nie zabiją pierwszego przechodnia, który im wpadnie w ręce. Wygrali ten zakład. Wprawdzie pierwszej ofiary nie zdołali dobić, ale już drugiej nie dali najmniejszych szans.
Typowa sytuacja w domu -- powiadają obserwatorzy, ci z pierwszej strony medalu -- ojciec siedzi, matka poszła w Polskę, więzi rodzinne pozrywane. W konsekwencji zanik uczuć wyższych, żadnych wartości. Jednak coś się w tym wszystkim nie zgadza. Oto jeden z chłopców w...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)