Przemyśl jest miastem spotkań ukraińskich rodzin
Stworzyliśmy w mieście centrum pomocy humanitarnej, które nadal działa i pomaga uchodźcom – mówi Wojciech Bakun, prezydent Przemyśla.
Panie prezydencie, czy język ukraiński nadal często słychać na ulicach Przemyśla?
Tak, bardzo często, choć można powiedzieć, że główną falę kryzysu uchodźczego mamy już za sobą, to cały czas ten język ukraiński u nas słychać: w restauracjach, w hotelach, na ulicy. Przemyśl był i jest takim miastem przesiadkowym, transferowym, trochę takim hubem podróżnym. A po wybuchu wojny to dodatkowo się nasiliło.
Przemyśl, jak pan mówił, stanowił taką „ludzką bramę” dla Ukrainy w stronę Europy. Ilu uchodźców z Ukrainy przewinęło się przez miasto w ciągu tych już 20 miesięcy wojny?
Szacujemy, że uchodźców, którzy przejechali przez Przemyśl, było ok....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta