Paryż nie jest już piłkarską prowincją
Przez lata PSG istniało jako projekt rozrywkowy. Dopiero po przejęciu klubu przez Katarczyków obsesją stały się trofea, a szczególnie zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Wreszcie się udało.
Historia zatoczyła koło. W sobotę 31 maja na Allianz Arenie w Monachium zakończyła się pewna era w futbolu. W finale Ligi Mistrzów PSG pokonało Inter Mediolan 5:0. Dzień później najbardziej prestiżowe trofeum klubowe w Europie znalazło się w Paryżu. To w tym mieście narodziła się idea rozgrywek, na stadionie Parc des Princes odbył się w 1956 roku pierwszy finał Pucharu Europy Mistrzów Krajowych. Trofeum trafiło więc do kolebki.
Przez długi czas nie było jednak w stolicy Francji klubu, który był w stanie przynajmniej nawiązać rywalizację o tytuł. 69 lat temu, kiedy Real ogrywał w Parku Książąt Stade de Reims, w pierwszej lidze występował Racing Club de Paris. Prawdę mówiąc, Paryż był wtedy i aż do lat 80. XX wieku zapyziałą piłkarską prowincją.
We Francji prym wiodły Saint-Etienne, Olympique Marsylia, Girondins Bordeaux, Reims – pierwszy francuski finalista europejskich pucharów. W stolicy najsilniejszy był Racing z piękną historią i tożsamością, ale tylko z jednym mistrzostwem (1936) i przeżywający raz za razem finansowe turbulencje. Był jeszcze Red Star, któremu sławę zapewnił Jules Rimet, pomysłodawca piłkarskich mistrzostw świata, klub o silnej lewicowej, by nie powiedzieć komunistycznej, tożsamości.
PSG narodziło się niczym współczesne metropolie na arabskich pustyniach, na których na piasku dzięki wyobraźni architektów i milionom...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
