Wojna dwóch międzynarodówek
W przeciwieństwie do lewicy prawica raczej niechętnie szukała dotąd ponadnarodowych sojuszy. Następuje tu jednak epokowa zmiana.
Dawno temu, w średniowieczu i aż po rewolucję francuską, elity (czyli arystokracja) postrzegały świat w sposób zupełnie inny niż później. Wojny były wtedy wprawdzie niemal nieustanne, i w tych wojnach elity poszczególnych państw biły się między sobą, ale zarazem postrzegały się nawzajem jako pewnego rodzaju jedną elitę, arystokrację paneuropejską. Hrabiowie z kraju A w kolejnej wojnie walczyli na śmierć i życie z grafami z kraju B, ale jednocześnie odczuwali z sobą nawzajem więź silniejszą niż z własnymi chłopami. Przytaczana przez Marię Ossowską („Ethos rycerski i jego odmiany”) opowieść o angielskim rycerzu z czasów wojny stuletniej, który po bitwie ściął jednego z własnych pachołków za to, iż ten śmiał zacząć się chełpić, że przed chwilą w walce – u boku swego pana! – zabił rycerza francuskiego, dobrze ilustruje ten fenomen.
Służyły mu rozmaite, popularne wśród wyższych warstw mity uzasadniające tezę o pokrewieństwie szlachetnie urodzonych – w realiach Europy Zachodniej bywały to refleksy pamięci o niegdysiejszych germańskich podbojach (arystokracje krajów tej części kontynentu miały wspólnie pochodzić właśnie od tych zdobywców). Przede wszystkim jednak można dostrzec w nim funkcję ideologicznego uzasadniania porządku społecznego – wyższości...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
