Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA

Został jedynie kościół i ludzka pamięć

24 stycznia 2026 | Plus Minus | Daria Chibner
Krzywy kościół w Karwinie przechylony o 6,8 stopnia na południe, co czyni go bardziej nachylonym od krzywej wieży w Pizie
autor zdjęcia: Daria Chibner
źródło: Rzeczpospolita
Krzywy kościół w Karwinie przechylony o 6,8 stopnia na południe, co czyni go bardziej nachylonym od krzywej wieży w Pizie
Wnętrze Krzywego kościoła w Karwinie, gdzie nasze oczy ulegają złudzeniu optycznemu
autor zdjęcia: Daria Chibner
źródło: Rzeczpospolita
Wnętrze Krzywego kościoła w Karwinie, gdzie nasze oczy ulegają złudzeniu optycznemu
Kopalnia Michał w Ostrawie, obecnie muzeum górnictwa
źródło: Rzeczpospolita
Kopalnia Michał w Ostrawie, obecnie muzeum górnictwa
Uzdrowisko Darków, które od 1948 r. stanowiło integralną część miasta Karwina
autor zdjęcia: Daria Chibner (2)
źródło: Rzeczpospolita
Uzdrowisko Darków, które od 1948 r. stanowiło integralną część miasta Karwina

Z historii wiemy, jak wielkie spory toczyły się o to, czyja jest Karwina – Polaków czy Czechów? Każdy może sprawdzić w źródłach, kto jaki język deklarował, ale życie pokazywało, że to kryterium nie zawsze było wystarczające. A przecież istniała też spora grupa ludzi mówiąca „po swojemu” „tutejszym”.

Zzaciekawieniem przyglądam się pustym przestrzeniom zza okna samochodu. Większą część swojego życia spędziłam nad polskim morzem, więc rozległe równinne tereny, przeplatane niewielkimi pagórkami, bez ludzkich zabudowań, nie są dla mnie czymś zaskakującym. Tutaj jednak wydają się czymś nie tyle niezwykłym, o ile nie na miejscu. Coś jest wyraźnie nie tak. Na horyzoncie zaczyna majaczyć niewielki kościół, wyglądający dziwnie krzywo, otoczony przez całkowite pustkowie. Właśnie, nie sterczący pośrodku niczego, lecz okrążony przez nicość, pustkę, brak życia. Wrażenie to potęguje jeszcze to, że jedynym śladem ludzkiej obecności wydaje się znajdujący się w pewnym oddaleniu cmentarz.

Zanim wsiadłam do samochodu, przyszła mi do głowy myśl: co może być ciekawego w oglądaniu tego, czego już nie ma, co przestało istnieć. Co innego prowadzić badania na ten temat, szukać śladów w książkach, rozmawiać ze świadkami – wtedy wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach i dopowiada to, czego już nie można zobaczyć. Tak przecież podpowiada zdrowy rozsądek. Na szczęście kolejny raz okazało się, że nie ma racji. A dawne życie wciąż można poczuć tam, skąd zostało siłą usunięte. Przekonuję się o tym z każdym krokiem, kiedy dostrzegam ślady dawnej linii tramwajowej, pokonuję trasę, którą przez lata maszerowali górnicy, docieram do miejsca, gdzie stał kościół św. Henryka,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA
Wydanie: 13385

Wydanie: 13385

Zamów abonament