Nie wystartuję w prawyborach
Każdy, kto będzie uczestniczył w „prawyborach” do KRS, uczyni to z pełną świadomością współudziału w bezprawiu. Dla sędziego to oczywiste wpisanie się na listę hańby. Na zawsze – mówi „Rzeczpospolitej” sędzia Piotr Schab.
Kandyduje pan do Krajowej Rady Sądownictwa na następną kadencję z ramienia stowarzyszenia Sędziowie RP. To pana pomysł czy ktoś pana do tego namówił?
Moja wola kandydowania była zbieżna z komunikowanym mi stanowiskiem wielu osób: zarówno sędziów, jak i osób spoza środowisk prawniczych. Mój zamiar znalazł więc mocne wsparcie.
Według jakiej procedury pan startuje? W ostatni piątek Sejm przyjął uchwałę, według której „uwzględni wyniki wyborów dokonanych przez sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych”. To część tzw. planu B ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
Procedura „B” nieznana polskiemu ustawodawstwu przewidziana jest zapewne dla przyjaciół pana Żurka, a więc – siłą rzeczy – nie dla mnie. Ja stosuję się do ustaw.
Czy wystartuje pan w prawyborach?
Nie, oczywiście nie wezmę udziału w czymś, co jest łamaniem ustawy. Każdy, kto będzie uczestniczył w „prawyborach”, uczyni to z pełną świadomością współudziału w bezprawiu. Dla sędziego to oczywiste wpisanie się na listę hańby. Na zawsze.
Zabiegał pan o to, żeby podpisy pod pana kandydaturą zbierano pod kościołem? Do takiej sytuacji doszło tydzień temu w jednej z podkrakowskich miejscowości.
Nie. Szanuję jednak prawa obywatelskie osób...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)