Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Przepisy mają chronić przed kupowaniem „kota w worku”

03 marca 2026 | Prawo co dnia | Jolanta Szymczyk-Przewoźna

Pseudohodowle psów to dochodowy biznes, który ograniczyć mogą jedynie zmiany w prawie. W Polsce trwa spór, jak to zrobić. Na unijne regulacje, które mają rozwiązać ten problem, przyjdzie bowiem poczekać co najmniej kilka lat.

Za 100 zł można dziś kupić przez internet „rodowód” dla psa czy kota, ale problem braku jest dużo głębszy niż sprzedawanie kundelków, jako psów rasowych. Choćby rozmnażanie zwierząt z problemami zdrowotnymi, behawioralnymi i genetycznymi.

– Pseudohodowle mają różne oblicza. Mówimy tak o miejscach, w których są dobre warunki, ale psy, bo częściej dotyczy to psów niż kotów, są sprzedawane jako rasowe, choć nikt nie bada, kim byli ich rodzice, nikt ich nawet nie ogląda. Hodowca dostał ze stowarzyszenia, w którym się zarejestrował „rodowód” i tak naprawdę sprzedaje psa w typie rasy np. owczarka niemieckiego, bo zgodnie z regulaminem tego stowarzyszenia to jest owczarek niemiecki – mówi Katarzyna Śliwa-Łobacz, prezes Fundacji na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane.

Ale jest też dużo gorszy typ hodowli, gdzie w klatkach po królikach w stodole hoduje się 100 yorków i gdzie jeden zapładnia matkę, siostry i wiele innych suczek w hodowli.

– Szczenięta, które przychodzą na świat, są w bardzo słabej kondycji i takie też hodowca sprzedaje z rodowodem. O ile kiedyś cena, jaką trzeba było zapłacić za takiego psa, była dużo niższa od tej z papierami związku kynologicznego, to dziś bywa bardzo niewielka. Z taką sytuacją mamy do czynienia od 2012 r., kiedy dopuszczono możliwość wydawania własnych „rodowodów”...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13417

Wydanie: 13417

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament