Zderzenie dwóch wizji i dwóch wrażliwości
Donald Tusk kreuje się na obrońcę granic, zwłaszcza tej wschodniej, a nawet potrafi w walce z PiS używać antyimigranckich sugestii. Te punkty, czasem wraz z retoryką, zręcznie kradnie prawicy.
Polska polityka została niemal całkowicie zagłuszona przez odległe geograficznie działania wojenne na Bliskim Wschodzie. W internecie podział jest klarowny: zwolennicy centrolewicowej koalicji współczują islamskim władzom Iranu, sympatycy prawicowej opozycji kibicują Donaldowi Trumpowi i Izraelowi.
Ci pierwsi nie dostrzegają przeważnie walorów osłabienia rosyjskiego sojusznika, za to na ogół nie cierpią i nie ufają obecnemu prezydentowi USA. Ci drudzy chyba przeceniają z kolei znaczenie tej operacji dla bezpieczeństwa naszego regionu. Obraz komplikuje część zwolenników Konfederacji, a także politycy i stronnicy partii Grzegorza Brauna. Oni stoją za Iranem z motywacji antyamerykańskich, a nierzadko i antysemickich.
Polityka rozszalałego „twitteryzmu”
Do tego rytualnego, plemiennego starcia dołącza się bieżąca wojna, którą można by nazwać technicznym sporem o skuteczność. Rząd zapewniał, że nie jest w stanie ewakuować z Bliskiego Wschodu obecnych tam Polaków. Opozycja uznała to za przejaw nieudolności i lenistwa władz, wskazując na próby takiej ewakuacji podejmowane przez Francję, Niemcy czy Czechy. Takie starcia są immanentną częścią naszej polityki. Szuka się każdego, najbardziej doraźnego motywu, aby obwiniać rządzących o brak skuteczności.
Tak postępował obóz Donalda Tuska, kiedy rządził PiS. Tak obecnie postępuje PiS wraz ze swoim prezydentem...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
