Gorzki smak (cze)Kolady
Droga Kolady do teatru wcale nie była łatwa. Pochodził z prostej, biednej rodziny. Był synem traktorzystki i kierowcy, miał czwórkę rodzeństwa, w tym siostrę, która zmarła w dzieciństwie na zapalenie opon mózgowych.
Nikołaj Kolada był sumieniem współczesnej Rosji, bo Rosja w jego sztukach była daleka od przepychu i wielkich idei, zredukowana zwykle do ciasnego pokoju, gdzieś na prowincji, do kilku najprostszych przedmiotów i poniżonego człowieka. W Polsce był szanowany i podziwiany, nazywany często szamanem. Nasze teatry chętnie sięgały po jego utwory.
Nie wahał się malować rzeczywistości grubą kreską. Czasem wydaje się, że gdybyśmy nie wiedzieli, iż spektakl zrobił Rosjanin, moglibyśmy posądzić reżysera o antyrosyjskie fobie. Świat, w którym tkwili bohaterowie jego opowieści bywał często kwintesencją kiczu, utkaną z naszych wyobrażeń o Rosji. W katowickiej inscenizacji „Ożenku” Gogola były dywany, kilimy,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)