„Czego chce kobieta, tego i Bóg chce”. Historia pierwszych lekarek z puentą
Feminizacja medycyny wydaje nam się czymś oczywistym, ale nie zawsze tak było.
Olbrzymia większość medycynierek, jak półtora wieku temu pogardliwie nazywano lekarki, dyplom uzyskała wówczas w Stanach Zjednoczonych. Choć pierwsza z nich, Elizabeth Blackwell, urodziła się w Anglii i w Anglii już po odebraniu dyplomu kontynuowała edukację. Nie dziwi więc, że część brytyjskich historyków zalicza ją do swoich rodaczek. Niektórzy idą o krok dalej i twierdzą, że pierwszą lekarką z wykształceniem akademickim była Angielka Margaret Ann Bulkley. W przebraniu mężczyzny, jako James Barry, już w 1812 r. odebrała dyplom, a później zapisała się w historii jako pierwszy brytyjski chirurg, który z powodzeniem przeprowadził cesarskie cięcie.
Trudno jednak nie przyznać racji tym, którzy podważają prymat Bulkley alias Barry’ego. Kluczowa jest perspektywa płci kulturowej, czyli gender. Głównymi problemami, z jakimi w XIX w. zmagały się kobiety pragnące zostać lekarkami, było męskocentryczne prawo, męskocentryczna tradycja, męskie ego i... męskie fantazje. Bulkley, kryjąc kobiecość, od razu neutralizowała tę zaporę, ale popadała w inny, nie mniej trudny do przezwyciężenia konflikt. Poza tym europejscy krytycy nie protestowali przeciw konkretnej kandydatce, ale ogólnie sprzeciwiali się wizji kobiety medyka.
Przez boczne drzwi w aptece
Tacy krytycy wyrażali nieuświadomiony lęk przed utratą władzy. Potwierdzeniem tego niech będą biografie kilkunastu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

