Stany zjednoczone w traumach
Festiwal filmowy Sundance w tym roku po raz ostatni odbył się w Park City w Utah. Od 2027 r. impreza będzie się odbywać w Boulder, oddalonym o 40 kilometrów od Denver, stolicy Kolorado.
Tegoroczny festiwal filmowy Sundance upłynął pod znakiem pożegnań. Żegnano się zarówno z ludźmi – w tym w szczególności z jednym konkretnym człowiekiem – jak i z miejscem. W związku z niedawną śmiercią Roberta Redforda wydarzenie po raz pierwszy odbyło się pod nieobecność swojego założyciela i patrona, który zainicjował je ponad cztery dekady temu, kilka lat po sukcesie westernu pod wiele mówiącym tytułem „Butch Cassidy i Sundance Kid” (1969) autorstwa George’a Roya Hilla.
Jakby odejście aktora, reżysera i gwiazdora co się zowie nie było wystarczającym powodem do żalu, to dodatkowego bólu głowy przysporzyła uczestnikom informacja o tym, że impreza przeniesie się do Boulder w Kolorado. Wprawdzie osoby biorące lub przynajmniej planujące udział w Sundance miały dobre dziesięć miesięcy, by oswoić się z tą wiadomością, ale kiedy przyszło co do czego, a festiwal faktycznie zawitał do Park City w Utah na swoisty epilog, to atmosfera zapanowała minorowa.
Ostatnia zima w Park City
Od niemal pół wieku malownicze górskie miasteczko kojarzy się z dwiema rzeczami: z kompleksami narciarskimi oraz z Sundance właśnie. Od przyszłego roku nie będzie przyciągać entuzjastów X muzy, a wyłącznie amatorów białego szaleństwa, którym od dawna lokalni włodarze i tak dawali fory. Abstrahując od tego, że Park City przestało spełniać logistyczne potrzeby...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
