Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Komuniści wygrali z Nawrockim

20 kwietnia 2026 | Kraj | Wiktor Ferfecki
Krzysztof Szwej, były przewodniczący KPP, mówi „Rz”, że powrót jego partii do rejestru może być związany z tym, że orzeczenie TK – podobnie jak inne wyroki Trybunału – nie zostało wydrukowane przez rząd w Dzienniku Ustaw czy w Monitorze Polskim
autor zdjęcia: Leszek Szymański/pap
źródło: Rzeczpospolita
Krzysztof Szwej, były przewodniczący KPP, mówi „Rz”, że powrót jego partii do rejestru może być związany z tym, że orzeczenie TK – podobnie jak inne wyroki Trybunału – nie zostało wydrukowane przez rząd w Dzienniku Ustaw czy w Monitorze Polskim

Głośna decyzja TK o delegalizacji Komunistycznej Partii Polski okazała się nieskuteczna – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Warszawski sąd, który wskutek działań prezydenta wykreślił partię z rejestru, wpisał ją do niego ponownie.

„Komunistyczna Partia Polski jest partią marksistowsko‑leninowską, nawiązującą do najlepszych patriotycznych i internacjonalistycznych tradycji polskiego ruchu robotniczego” – brzmi pierwsze zdanie statutu KPP. Jej oficjalnym godłem jest znak sierpa i młota, hymnem „Międzynarodówka”, a hasłem: „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!”.

I partia ta, na razie, może działać w Polsce legalnie. Choć na wniosek prezydenta Karola Nawrockiego zdelegalizował ją Trybunał Konstytucyjny, powróciła właśnie do wykazu partii politycznych. Tym samym prezydent dołączył do długiej listy polityków prawicy, którzy polegli w walce z KPP.

Batalia polskiej prawicy toczy się kilkanaście lat

Partia ta powstała w 2002 r. w Dąbrowie Górniczej i uważa się za spadkobierczynię bardziej znanej Komunistycznej Partii Polski, działającej przed wojną i rozwiązanej w 1938 r. w ramach wielkiej czystki w ZSRR. Współzałożyciel działającej współcześnie KPP, nieżyjący już Marian Indelak, mówił „Rzeczpospolitej”, że został komunistą, bo jako młody chłopak był świadkiem egzekucji przez esesmanów w Dąbrowie Górniczej dziesięciu hutników, z których część była członkami KPP. – Niewiele rozumiałem z tego, co mówili esesmani, ale w pamięci utkwiły mi słowa „polnische Kommunisten” – wspominał.

Reaktywowana przez niego KPP szybko zaczęła...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13457

Wydanie: 13457

Spis treści

Komunikaty

Zamów abonament