Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wybraliśmy wygodę

25 lipca 2026 | Plus Minus | Michał Chudoliński
autor zdjęcia: materiały prasowe
źródło: Rzeczpospolita

Cyfryzacja nie została narzucona konsumentom przez producentów. To zmieniające się oczekiwania odbiorców wymusiły zmianę modeli biznesowych.Rozmowa z Piotrem Mieczkowskim, ekspertem ds. nowych technologii i dyrektorem zarządzającym Fundacji Digital Poland

Przez dekady kupowanie dóbr kultury wiązało się z fizycznym aktem posiadania, podczas gdy dziś przycisk „kup" w sklepach z e-bookami czy filmami online to najczęściej tylko zgoda na czasową umowę licencyjną. Jakie psychologiczne i prawne fikołki stosują korporacje technologiczne, aby utrzymać w nas głębokie przekonanie, że faktycznie stajemy się właścicielami cyfrowego komiksu czy książki?

W tradycyjnym świecie kupno książki czy filmu oznaczało nabycie egzemplarza, który stawał się własnością kupującego. W świecie cyfrowym sytuacja wygląda zgoła inaczej. W większości przypadków konsument nie kupuje utworu w klasycznym znaczeniu tego słowa, lecz otrzymuje licencję pozwalającą korzystać z niego zgodnie z regulaminem konkretnej platformy. W codziennym użytkowaniu różnica wydaje się niewielka, jednak nabiera ona znaczenia wtedy, gdy pojawiają się sytuacje nadzwyczajne. Przeciętny konsument rzadko zastanawiał się nad charakterem cyfrowej własności, ponieważ na co dzień nie odczuwał żadnych ograniczeń. Sytuację zmieniło dopiero kilka głośnych wydarzeń, które pokazały, że różnica między własnością a licencją nie jest wyłącznie prawniczą subtelnością, lecz może mieć bardzo konkretne konsekwencje dla milionów konsumentów.

Firmy technologiczne sprawnie wykorzystują też język i interfejsy, by utrzymać w nas iluzję własności. Szereg sklepów cyfrowych...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13538

Wydanie: 13538

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij